Zacznij od tego, co już umiesz

Pierwszą trasę turystyczną warto potraktować jako spokojne poznawanie motocykla poza codziennymi przejazdami, a nie próbę pokonania jak największej odległości. Zastanów się, na jakich drogach jeździsz swobodnie, a co nadal wymaga dużego skupienia. Ruszanie pod górę, zawracanie, jazda w ruchu miejskim czy pokonywanie zakrętów to różne zadania. Jeśli kilka z nich jest dla ciebie nowych, nie dokładaj ich wszystkich do jednej wycieczki.

Dobrym punktem wyjścia jest okolica, którą częściowo znasz. Łatwiej wtedy ocenić, ile uwagi pochłania sama jazda, a ile nawigacja i szukanie postojów. Zaplanuj pętlę, którą można skrócić i wrócić do domu znaną drogą. Jeśli jedziesz z kimś, ustal wcześniej tempo dostosowane do mniej doświadczonej osoby. Nie ma potrzeby dorównywać komuś, kto ma za sobą znacznie więcej kilometrów.

Wybieraj drogi według trudności, nie tylko widoków

Na mapie malownicza, kręta droga może wyglądać zachęcająco, ale częste zakręty, zmiany nawierzchni i ograniczona widoczność wymagają pracy. Na początek szukaj odcinków o czytelnym przebiegu, przewidywalnych skrzyżowaniach i nawierzchni, która nie budzi wątpliwości. Sprawdź przebieg trasy przed wyjazdem: czy prowadzi przez duże miasto, wąskie lokalne drogi albo odcinki, na których trudno znaleźć miejsce na bezpieczny postój. Sama kategoria drogi nie mówi wszystkiego o warunkach, dlatego plan pozostaw elastyczny.

Droga szybkiego ruchu pozwala ominąć część skrzyżowań, lecz stała prędkość, wiatr i hałas mogą męczyć osobę, która dotąd jeździła głównie po mieście. Z kolei drogi lokalne bywają spokojniejsze, ale wymagają częstszego reagowania na skrzyżowania, zabudowania i zmiany nawierzchni. Wybierz taki układ odcinków, który pozwoli ci stopniowo oswajać nowy rodzaj jazdy. Jeśli chcesz spróbować bardziej wymagającej drogi, zaplanuj krótki fragment zamiast budować wokół niej całą wycieczkę.

Planuj czas z zapasem i przewiduj odpoczynek

Dystans na mapie nie oddaje całego wysiłku. Przejazd przez miejscowości, postoje, tankowanie i szukanie właściwego zjazdu wydłużają podróż. Dlatego przy pierwszej trasie lepiej wyznaczyć skromniejszy cel i zostawić sobie zapas czasu na powrót za dnia. Nie traktuj przewidywanej godziny dotarcia jako zobowiązania. Gdy czujesz zmęczenie lub tracisz koncentrację, bezpieczniej jest odpocząć albo skrócić trasę niż nadrabiać czas szybszą jazdą.

Zaznacz na planie miejsca, w których można wygodnie i bezpiecznie się zatrzymać, choć nie musisz sztywno trzymać się harmonogramu. Postój to okazja, by napić się wody, sprawdzić dalszy przebieg drogi i ocenić własne samopoczucie. Pomyśl też o trasie powrotnej. Po kilku godzinach jazdy nawet znany odcinek może wymagać większego wysiłku, więc nie zostawiaj najbardziej złożonej części wycieczki na koniec.

Przygotuj motocykl, wyposażenie i nawigację

Przed wyjazdem wykonaj podstawowy przegląd zgodnie z instrukcją swojego modelu. Zwróć uwagę między innymi na stan opon, oświetlenia, hamulców, poziomy płynów i mocowanie bagażu; sposób kontroli oraz właściwe wartości sprawdzaj w dokumentacji motocykla. Jeżeli coś budzi wątpliwości, wyjaśnij to przed trasą. Spakuj tylko potrzebne rzeczy i zamocuj je tak, by nie przesuwały się podczas jazdy ani nie utrudniały obsługi motocykla.

Załóż odzież motocyklową dopasowaną do warunków, ale przygotuj się również na ich zmianę. Prognozę sprawdź przed wyjazdem, a nie tylko w chwili układania planu. Trasę zapisz w nawigacji i przejrzyj główne punkty jeszcze na postoju. Warto wiedzieć, gdzie planujesz tankować i którędy wrócisz, jeśli telefon straci zasięg lub trzeba będzie zmienić drogę. Podczas jazdy nie poprawiaj ustawień urządzenia kosztem obserwowania otoczenia.

Pozwól sobie zmienić plan

Dobra trasa to taka, którą możesz dostosować do sytuacji. Przed wyjazdem wskaż jeden lub dwa miejsca umożliwiające skrócenie pętli. Jeśli pojawią się silny wiatr, deszcz, gorsza nawierzchnia albo większe zmęczenie, wybór łatwiejszej drogi nie oznacza niepowodzenia. Podobnie warto ominąć odcinek, na którym czujesz się niepewnie, zamiast jechać dalej tylko dlatego, że został wpisany do planu.

Po powrocie zastanów się, które fragmenty były przyjemne, a które wymagały zbyt wiele uwagi. Czy postoje wypadały we właściwych momentach? Czy nawigacja pomagała, czy raczej rozpraszała? Takie obserwacje przydadzą się przy kolejnej wycieczce bardziej niż próba porównywania dystansu z trasami innych motocyklistów. Doświadczenie buduje się stopniowo, wybierając drogi, na których pozostaje przestrzeń na spokojne decyzje.

Wróć do kategorii ↗